|
|
|
Żyjmy bezpiecznie w zdrowym środowisku 6/2010
Śmieci nas zalewają...
Po naszym ostatnim eko dodatku poruszającym problem zalewających nas śmieci pojawiło się wiele pytań. Czy naprawdę tak z nami źle? Czy jest szansa na poprawienie tego stanu rzeczy? Na najczęściej zadawane pytania odpowiedział nam Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego.
Jaką część wytworzonych odpadów segregujemy?
Według danych GUS w 2008 roku z terenu województwa śląskiego zebrano 1,36 min ton odpadów komunalnych, w tym selektywnie 96,7 tys. ton, co stanowiło ok. 7% zebranych odpadów komunalnych. Wśród odpadów zbieranych selektywnie znajdowało się 23,8 tys. ton odpadów biodegradowalnych, których składowanie powinno być sukcesywnie ograniczane ze względu na to, iż poddane procesom beztlenowego rozkładu stanowią główne źródło emisji gazów cieplarnianych.
Jaką powierzchnię w naszym województwie zajmują wysypiska śmieci? A jaką powinny zajmować? Czy grozi nam sytuacja, w której wysypisko będzie przysłowiowo za każdym rogiem?
W przypadku województwa śląskiego w 2010 roku planuje się zamknięcie 2 składowisk odpadów, na których składowane są odpady komunalne. Biorąc pod uwagę dostępną pojemność składowisk odpadów komunalnych w województwie wynoszącą ok. 22,8 min ton (stan na koniec 2006 r.) i prognozę wytwarzania odpadów, należy stwierdzić, że pojemność składowisk jest wystarczająca na okres najbliższych kilkunastu lat. W przypadku gmin wchodzących w skład Regionu 3 (Brenna, Chybie, Cieszyn, Dębowiec, Goleszów, Haźlach, Istebna, Skoczów, Strumień, Ustroń, Wisła, Zebrzydowice), gdzie pozostała do wypełnienia pojemność składowisk jest najmniejsza, aktualizacja planu zaleca budowę instalacji mechaniczno biologicznego przerobu odpadów jako obiektu regionalnego bądź rozbudowę systemu stacji przeładunkowych celem dalszego wykorzystywania obiektów sąsiedniego Regionu 5. W 2008 roku na terenie województwa istniały 32 składowiska, na których były składowane odpady komunalne, z tego 2 składowiska wymagały dostosowania do obowiązujących wymagań technicznych. Ponadto w 2008 roku 1 składowisko zostało zamknięte oraz 1 składowisko było przeznaczone do zamknięcia. Biorąc pod uwagę pozostałe województwa, można stwierdzić, że sytuacja ze składowiskami odpadów, na które są przyjmowane odpady komunalne, jest w województwie uporządkowana, a ich liczba jest adekwatna do zapotrzebowania. Zgodnie z Krajowym planem gospodarki odpadami 2010 (Kpgo 2010) należy dążyć do zredukowania liczby małych nieefektywnych składowisk lokalnych i zapewnienia funkcjonowania składowisk ponadgmin-nych w liczbie do 15 obiektów w skali województwa do końca 2014 roku. Niestety, składowanie odpadów nadal stanowi najtańszą formę unieszkodliwiania odpadów w Polsce. Powierzchnie składowisk powinny być zatem jak najmniejsze, gdyż składowisko nawet po rekultywacji emituje zanieczyszczenia, zwłaszcza do powietrza, wód gruntowych i powierzchniowych, w sposób znaczący ograniczając możliwość wykorzystania terenu na inne cele, np. gospodarcze.
Gdzie mogłyby powstać spalarnie i w jaki sposób utylizowałyby śmieci?
Generalnie spalarnie powinny być elementem systemu gospodarki odpadami komunalnymi. Wybór odpowiedniego miejsca jest jednym z najważniejszych czynników sukcesu bądź porażki przedsięwzięcia. Z jednej strony musi zapewniać możliwie mało uciążliwy transport odpadów do instalacji, a z drugiej dawać możliwość odbioru wytworzonej energii elektrycznej i cieplnej. W szczególności możliwość odbioru i wykorzystania energii cieplnej ma olbrzymi wpływ na efektywność ekologiczną i ekonomiczną całego przedsięwzięcia. Oczywistym jest, że wymienione kryteria zawierają w sobie sprzeczność, bowiem jedno sugeruje oddalenie, a drugie bliskość terenów zamieszkanych, stąd trudności z wyborem lokalizacji. Aktualnie budowane spalarnie muszą spełniać bardzo wysokie wymagania środowiskowe, znacznie wyższe od powszechnie istniejących ciepłowni i elektrociepłowni węglowych, a emisja dopuszczalna ze spalarni jest porównywalna do emisji z elektrociepłowni na gaz ziemny. Muszą więc być wyposażone w najnowsze i najlepsze aktualnie dostępne urządzenia redukujące emisję zanieczyszczeń, ale to kosztuje i to dużo. Koszt ten musi być wkalkulowany w opłaty ponoszone przez mieszkańców i to jest zasadny problem. Mamy także świadomość, że pomimo takich dobrych parametrów ekologicznych spalarnie nie są akceptowane przez społeczeństwo. Jednocześnie przerażenie powinien budzić (a nie budzi) fakt, że to samo społeczeństwo w pełni akceptuje proceder spalania odpadów w piecach i kotłach domowych, pozbawionych jakichkolwiek instalacji oczyszczających spaliny i emitujących olbrzymie ilości najbardziej szkodliwych substancji, w tym rakotwórczych dioksyn.
Województwo śląskie jest drugie w Polsce pod względem ilości wytwarzanych odpadów komunalnych. Mieszkańcy naszego województwa wytwarzają rocznie ok.
1,6 min ton odpadów komunalnych. Niestety, nie wszystkie wytwarzane odpady są zbierane. Część z nich trafia do środowiska w sposób niekontrolowany lub też jest spalana w paleniskach domowych, powodując emisję niezwykle szkodliwych zanieczyszczeń.
Według dyrektyw unijnych ilość składowanych odpadów ma się sukcesywnie zmniejszać. Czy sobie z tym poradzimy? Czy jedynym wyjściem z tej sytuacji jest budowa spalarni?
Polska, podpisując traktat akcesyjny, zobowiązała się do realizacji określonych poziomów odzysku i recyklingu odpadów, wśród których do najważniejszych należy zaliczyć redukcję ilości odpadów organicznych kierowanych do składowania. Wartością wyjściową jest masa tych odpadów wytworzona w Polsce w 1995 roku (4,38 min ton), w stosunku do której wskazuje się procentowe poziomy tych odpadów dopuszczone do składowania w 2010 (do 75%), 2013 (do 50%) i 2020 roku (do 35%). Oznacza to konieczność zagospodarowania części tych odpadów poza składowaniem.
W województwie śląskim ilość wytworzonych odpadów ulegających biodegradacji w 1995 roku wyznaczona została na poziomie 658 tys. ton. Obecnie należy przyjąć, że odpady biodegradowalne stanowią ok. 50% mas wytwarzanych odpadów komunalnych, czyli ok. 750-800 tys. ton.
Zatem, uwzględniając dopuszczone do składowania ilości, koniecznym będzie zagospodarowanie poza składowaniem, począwszy od 2010 roku, ok. 260 tys. ton tych odpadów. W roku 2013 już ok. 435 tys. ton, natomiast w 2020 roku - ok. 540 tys. ton. Biorąc pod uwagę wydajność zainstalowanych linii technologicznych, wynoszącą ok. 140 tys. ton/rok (wg aktualizacji planu gospodarki odpadami dla województwa śląskiego stan na koniec 2006 roku), należy stwierdzić, że jest ona niewystarczająca dla przetworzenia wymaganych ilości odpadów biodegradowalnych. Reasumując - dyrektywy unijne wymuszają ograniczenie unieszkodliwiania odpadów poprzez ich składowanie na rzecz innych działań, np. odzysku. Aktualnie ważą się losy polskich uwarunkowań prawnych dotyczących odpadów komunalnych. Jeżeli utrzymany zostanie stan obecny, tzn. o miejscu i sposobach zagospodarowania odpadów decydować będą firmy przewozowe, nie należy spodziewać się gruntownej poprawy. Jeżeli natomiast decydować będą samorządy, szczególnie gminne, możliwości poprawy mogą stać się realne. Jednak, aby tak się stało, gminy muszą zostać wyposażone w odpowiednie narzędzia prawne i ekonomiczne.
(Monika Wesołowska)
|