|
|
|
Żyjmy bezpiecznie w zdrowym środowisku 5/09
Adam Świerczyński
Wiatr napędza biznes
Zainteresowanie budową elektrowni wiatrowych w regionie częstochowskim jest wyjątkowo duże. Do Enionu zgłosiło się już 80 firm, które chcą uruchomić w ościennych gminach takie siłownie. Chętnych wciąż przybywa: ręce zacierają samorządy i właściciele terenów, na których mają stanąć wiatraki - oznacza to dla nich duże pieniądze.
To się opłaca
Mimo że tzw. zielona energia jest droższa od wytwarzanej tradycyjnymi sposobami, zakłady energetyczne chętnie ją skupują - płacą po 128,80 zł/MWh, do tego do każdej 1 MWh dopłacają jeszcze po 240 zł za tzw. świadectwo pochodzenia energii.
Zgodnie z prawem w 2009 roku 8,7 proc. ogółu energii sprzedanej przez każde przedsiębiorstwo energetyczne odbiorcom końcowym musi stanowić zielona energia. W przyszłym roku będzie to 10,4%. Jeszcze trzy lata temu ten parytet wynosił tylko 3 proc.
Ci, którzy inwestują w elektrownie wiatrowe i wodne doskonale wiedzą, co robią - zbyt na swoją produkcję mają zapewniony.
- 28 firm złożyło już kompletne wnioski - informuje Jacek Piersiak, rzecznik częstochowskiego Enionu.
- W pozostałych przypadkach firmy są na etapie gromadzenia dokumentów m.in. przygotowania ekspertyz wpływu przyłączanych urządzeń na Krajowy System Elektroenergetyczny. Wzrost zainteresowania inwestycjami w wiatraki obserwujemy od półtora roku. Jeszcze parę lat temu inwestorzy szukali terenów w rejonach nadmorskich. Teraz z pożądaniem spoglądają nawet na równiny, jeśli tylko średnioroczna prędkość wiatru przekracza 6 m/s.
Plany lokalizacji elektrowni wiatrowych dotyczą niemal całego regionu częstochowskiego, który charakteryzuje się dobrymi parametrami dlatego rodzaju instalacji.
Nie brakuje jednak również firm, które chcą na naszym terenie uruchomić potężne tzw. farmy wiatrowe, składające się z dwudziestu czterech, a nawet trzydziestu pięciu wiatraków po 2 MW każdy o łącznej mocy od 48 do 70 MW. Jak szacują specjaliści, gdyby wszystkim firmom, które chcą uruchomić siłownie wiatrowe w rejonie Częstochowy udało się zrealizować swoje plany, nasz region stałby się wielką elektrownią wiatrową o łącznej mocy wynoszącej teoretycznie 1000 MW.
Dlaczego to robią?
Andrzej Przygoda, który zainwestował w największą dotychczas w regionie elektrownię wiatrową, która ma 500 kWh mocy i znajduje się w Libidzy, nie ukrywa, że to dobry biznes.
- Chodziło to za mną od kilku lat, widziałem co się dzieje na zachodzie i w Polsce - mówi. - Człowiek jest taki, że chce iść do przodu, postanowiłem więc zainwestować. Najpierw myślałem o mniejszym wiatraku, w końcu jednak uznałem, że jeśli już, to trzeba kupić pięćsetkę. Oczywiście, że to interes. Proszę spojrzeć, w DDR nie było wiatraków, teraz w Niemczech się od nich roi, na tym się zarabia. Liczę, że amortyzacja tej inwestycji powinna potrwać najwyżej 6-7 lat.
Biorąc pod uwagę, że za używany wiatrak tej mocy trzeba zapłacić od 300 do 500 tys. euro, czas amortyzacji można uznać za bardzo szybki. Przygoda planuje więc zakup kolejnego wiatraka.
- Może to będzie sposób na spokojną emeryturę - mówi. - Takich ludzi jak ja będzie więcej, odkąd kilka miesięcy temu uruchomiłem wiatrak, było u mnie już więcej niż dziesięć osób, aby obejrzeć, dopytać co i jak. Później pojechali szukać terenu, z tym jest jednak bardzo ciężko. Znalezienie działki, która zapewnia odpowiednie warunki pracy dla wiatraka, ma dojazd, który wytrzyma przejazd dźwigu o udźwigu 500 ton, bo taki używany jest do stawiania wiatraka, a na dodatek ma jeszcze w pobliżu linię średniego napięcia, jest wyjątkowo trudne.
Samorządy i właściciele gruntów zacierają ręce
Na terenie gminy Krzepice dwie fumy: Termall z Bełchatowa oraz Wiatrowiec z miejscowości Gizałki w Wielkopolsce planują wybudować dwie duże farmy wiatrowe po 25 dwumegawatowych wiatraków każda. Ich powstanie to pieniądze dla właścicieli gruntów oraz dla gminy. Do postawienia jednego wiatraka trzeba działki o powierzchni 30 arów. Każdy z właścicieli takiej parceli za wydzierżawienie jej na potrzeby elektrowni ma otrzymywać ok. 6 tys. euro rocznie. Zarobić mają jednak też właściciele sąsiadujących z wiatrakiem terenów, a także ci, po których gruntach przebiegać będą linie przesyłowe. Wzbogaci się również gmina.
- Szacujemy, że wpływy z tytułu podatków i innych opłat od jednej farmy składającej się z 25 wiatraków, mogą w skali roku przynieść wpływy w wysokości 5-6 min zł - mówi Krystian Kotynia, burmistrz Krzepic. - Jeśli siłownie zaczęłyby działać, byłby to znaczący zastrzyk dla naszego budżetu, moglibyśmy wykorzystać te środki na inwestycje.
Krzepice przygotowują więc zmiany w planach zagospodarowania przestrzennego, aby farmy wiatrowe na ich terenie mogły stanąć jak najszybciej.
Niemcy mają najwięcej energii wiatrowej
W energetyce wiatrowej na świecie zainstalowanych jest obecnie ok. 94 000 MW. Największym rynkiem są Niemcy z mocą zainstalowaną 22 247 MW, następnie USA z mocą blisko 17 000 MW. Trzecie miejsce pod względem zainstalowanej mocy zajmuje Hiszpania z 15 145 MW.
Przyrosty mocy w energetyce wiatrowej są imponujące. W samych Stanach Zjednoczonych w 2006 zainstalowano łącznie 5244 MW, Niemczech 1667 MW, w Hiszpanii 3522 MW, a w Chinach 3449 MW.
Rozwój odnawialnych źródeł energii traktowany jest jako istotny element strategii bezpieczeństwa energetycznego i działań na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatu.
Wiele krajów przyjęło ambitne cele ilościowe w zakresie udziału energii generowanej przez wiatr w miksie energetycznym. Obecnie generacja wiatrowa zapewnia ponad 20% krajowego zapotrzebowania na energię w Danii, blisko 9% krajowego zapotrzebowania w Hiszpanii, blisko 7% w Niemczech. Łącznie w EU-25 z energii wiatru generowane jest 3,3% zapotrzebowania na energię.
Łączna moc (w MW] zainstalowana na 10 największych rynkach wraz z tempem ich rozwoju
PRAWDA CZY MIT
1. Czy elektrownie wiatrowe zabijają ptaki?
Sporadyczne kolizje mogą być spowodowane w przypadkach, gdy farma wiatrowa jest źle zlokalizowana. W chwili obecnej cała procedura postawienia farmy wiatrowej jest realizowana we współpracy z ekologami oraz ornitologami. Należy również pamiętać, że większość wędrówek ptaków odbywa się na wysokości znacznie wyższej niż 150 m. Rocznie więcej ptaków ginie w wyniku kolizji samochodowych. Prawdopodobieństwo zderzenia ptaka z wiatrakiem wynosi 0,005%. Z badań przeprowadzonych przez Uniwersytet Wrocławski na terenach istniejących w Polsce farm wiatrowych wynika z kolei wyraźnie, że okoliczni mieszkańcy nie zaobserwowali żadnych martwych ptaków w pobliżu wiatraków.
2. Elektrownie wiatrowe emitiyą duży hałas i pole elektromagnetyczne
Faktem jest, że wiatraki emitują fale, ale przede wszystkim akustyczne, czyli dźwięk. Jednakże producenci turbin wiatrowych mają cały szereg wytycznych i norm ściśle określających poziom hałasu, który dana turbina może emitować. Wiatraki umieszczone zgodnie z przyjętymi normami emitują fale, które w żaden sposób nie wpływają na urządzenia znajdujące się w pobliżu. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007 Pz.U. nr 120 poz. 826) dopuszczalny poziom hałasu w ciągu dnia wynosi 50 - 60 dB, natomiast w ciągu nocy 40 dB - 45 dB. Zostało zmierzone, że hałas w odległości 350 m od turbiny wynosi 40 dB, natomiast odkurzacz generuje hałas o natężeniu 70 dB.
Warto dodać, że poziom szumu, na który jesteśmy narażeni" codziennie w domu, pracy, czyli w przeciętnym pomieszczeniu to ok. 40-50 dB. Nowoczesne turbiny wietrzne są tak ciche, że można stać tuż pod nimi i prowadzić swobodną rozmowę bez podnoszenia głosu. Choć pierwsze wiatraki mocno hałasowały, dziś ciężko je usłyszeć nawet z niewielkiej odległości.
Wszyscy na tym korzystamy
Wykorzystanie energii wiatru do produkcji energii elektrycznej pozwala na osiągnięcie szeregu korzyści ekologicznych, społecznych i gospodarczych.
Do najważniejszych korzyści ekologicznych zaliczyć należy:
- Redukcję emisji gazów cieplarnianych, w tym C02, a przez to przeciwdziałanie dalszym zmianom klimatu,
- Poprawę jakości powietrza,
- Brak powstawania odpadów stałych ani gazowych, odorów czy ścieków, brak zanieczyszczenia wód i gleby, brak degradacji terenu i strat w obiegu wody, które mają miejsce przy produkcji energii w konwencjonalnych elektrowniach i elektrociepłowniach,
- Fakt, iż wiatr stanowi niewyczer-palne i odnawialne źródło energii jego wykorzystanie pozwala na oszczędność ograniczonych zasobów paliw kopalnych,
- Technologią pozbawioną ryzyka zastosowania (np. awarii reaktora, z jakim związane jest wykorzystanie energetyki atomowej),
- Technologią nie wymagającą dużych powierzchni, w przeciwieństwie do technologii konwencjonalnych (tereny zajmowane przez kopalnie, elektrownie, linie transportowe do przewozu surowca), jej wykorzystanie spośród znanych technologii powoduje najmniejszy wpływ na ekosystemy.
Wśród najważniejszych korzyści społecznych i gospodarczych wyróżnić można:
- Niskie koszty eksploatacyjne pozyskiwania energii wiatru,
- Brak kosztów paliwa (źródło pozbawione ryzyka wahań cen paliw, pozwalające na wyeliminowanie wpływu wahań cen paliw na gospodarkę),
- Rozwój nowych sektorów i generowanie przychodów dla państwa, samorządów lokalnych i przedsiębiorstw (w tym wpływów podatkowych),
- Nowe miejsca pracy,
- Kreowanie wzrostu gospodarczego,
- Wpływ na rozwój i aktywizację regionów,
- Rozwój małych i średnich przedsiębiorstw,
- Rozwój nowych technologii i innowacji,
Historia elektrowni wiatrowych sięga roku 1887
Pierwszą samoczynnie działającą siłownię wiatrową produkującą energię elektryczną zbudował Charles F. Brush zimą 1887-88 roku. Był on jednym z pionierów amerykańskiego przemysłu elektrotechnicznego. Jego firma Brush Electric połączyła się w 1892 r. z Edison General Electric Company, tworząc General Electric (GE), który dzisiaj jest jednym z największych koncernów na świecie. Jak na owe czasy turbina Brusha była imponująca: wirnik miał średnicę 17 metrów i składał się ze 144 łopat zrobionych z drzewa cedrowego. Pracowała ona przez 20 lat, ładując akumulatory znajdujące się w piwnicy jego posiadłości.
Inżynier Johannes Juul, jeden z pierwszych studentów la Cour'a, został w 1950 roku pierwszym konstruktorem siłowni wiatrowej z generatorem prądu przemiennego. W1957 roku zbudował na wybrzeżu Gedser w Danii elektrownię wiatrową, której założenia techniczne do dziś są uważane za nowoczesne siłownia o mocy 200 kW posiadała trójpłatowy wirnik zwrócony przodem do wiatru (up-wind), generator asynchroniczny, mechanizm ustawiania kierunku, hamulce aerodynamiczne oraz regulację mocy poprzez zmianę kąta natarcia łopat.
W latach sześćdziesiątych budową elektrowni wiatrowych zajmowali się głównie pasjonaci. Dominowały konstrukcje o mocy do 15 kW, z trójłopatowym wirnikiem. Przemysł zainteresował się elektrowniami wiatrowymi na początku lat osiemdziesiątych. Wreszcie w latach dziewięćdziesiątych pojawiły się urządzenia, które mogły produkować energię na skalę przemysłową po cenach możliwych do zaakceptowania.

|